Przejdź do głównej zawartości

Rozdział 6

Z dedykacją dla Miss Blueberry ;*
To dzisiaj. Dzisiaj do naszej szkoły przyjeżdża ten cały Diego. Jestem ciekawa jaki jest, może jak Verdas, albo korszy. Nie, chyba nie. Albo mam aż takiego pecha w życiu i będzie jeszcze gorzej. Dobra, pora wstawać do szkoły. Po umyciu się, malowaniu i uczesaniu przyszła pora na ubieranie. Jak zawsze mój odwieczny problem. Po długim zastanowieniu zdecydowałam się na biało- czarną bluzę Adidasa, Jeansy z dziurami oraz super stary. Całość dopełniały dodatki na obu rękach. Gotowa schodzę na dół, aby zjeść śniadanie. Postawiłam na musli z jogurtem naturalnym. Jestem leniem i nie umiem gotować. Tosty bym spaliła, a jajecznice zrobiła za piątym razem. Brudne naczynia wkładam do zmywarki.Patrzę na zegarek siódma trzydzieści. Pora  ruszać do szkoły. Biorę tylko moją czarną torbę z książkami, zakładam kurtkę i ruszam.

Gdy tylko wchodzę do szkoły pierwsze co rzuca mi się w oczy to dziwnie panujący porządek na korytarzu. Podchodzę do moich przyjaciółek:
-Hej, co tu tak spokojnie?- u każdej z nich w oczach widać strach.
-Już zaczeli rządzić w szkole-Mówi załamana Rose. Żeby przez dwóch chłopaków było tyle strachu? Ja się jakoś nie za bardzo ich boję. Na razie.
-Pokaż mi tego całego Diego- Mówię w stronę blondynki. Wskazuje palcem. Widzę twarz Leona, ale tamtego nie, ponieważ jest odwrócony. Po chwili się odwraca. Zamieram. To niemożliwe. 
-Diego!-Biegnę w jego stronę, następnie mocno się do niego przytulam. Ten w pierwszej chwili nie rozpoznaje mnie, lecz po chwili oddaje uścisk. Mój najlepszy przyjaciel się tak zmienił? Może to Verdas go zmienił? Sama już nie wiem.
-Viola- Mówi z entuzjazmem. Po chwili się od siebie odrywamy. Każdy patrzy się nas zszokowany.  Łącznie z Leonem. 
-Co ty tu robisz?- pytam się go jeszcze raz go przytulając.
-Przyjechałem, aby zmienić szkołę i odwiedzić Leona. Wskazuje chłopaka, który nadal zdziwiony stoi obok mnie.
-Teraz mam kilka pytań-Mówię łagodnie-Jak możesz być tak bezdusznym człowiekiem?! Jak można tak ranić ludzi?! Nie poznaję cię Diego- Wybucham.
-Ale- Nie dane jest mu dokończyć po przerywa mu jego przyjaciel.
-Dasz, żeby ktoś tak na ciebie krzyczał?- Mówi do niego z krzykiem. 
-To jest moja Viola. Moja najlepsza przyjaciółka. Znamy się od dzieciństwa. Ona może mieć o mnie swoje zdanie, a tobie nic do tego-Syczy w jego stronę. Zły szatyn odchodzi. Każde oczy są skierowane w naszą stronę. 
-Jak mogłeś się tak zmienić?! Gdzie się podział mój Diego?!- Krzyczę na niego, jednocześnie bijąc go po głowie.
-Przepraszam- Mówi skruszony. Następnie się do mnie przytula. Oddaje jego uścisk.
-Obiecaj, że już nie będziesz nikogo krzywdził-Mówię do niego po oderwaniu.
-Obiecuję- Odpowiada całując mnie w głowę. Naszą rozmowę przerywa dzwonek na lekcje. Diego jest ode mnie o rok starszy, więc idzie do innej klasy. 
-Brawo Viola. Poskromiłaś potwora-Mówi do mnie Amy. Ja tylko się do niej uśmiecham. Siadam do ławki obok Verdasa.
-Nie żyjesz suko-Syczy podczas gdy nauczycielka coś tłumaczy.
-Coś mówiłeś platfusie?- Odgryzam mu się z uśmiechem.
-Już niedługo ten uśmiech zniknie z twojej twarzy-W tej chwili spoglądam w jego oczy, widzę w nich gniew. Będą kłopoty.
-Nie boję się ciebie. Ja mam Diego, a ty jesteś sam- Mówię pewnie, jednak w środku piszczę ze strachu.  Już chce mi coś powiedzieć, jednak przerywa mu nauczycielka od chemi, a to jest prawdziwa jędza. 
-Castillo, Verdas. Co to za rozmowy? Zapraszam do dyrektora- Patrzy na nas z jadowitością.
-Ale proszę pani- Zaczyna Leon, jednak nie jest dane mu skończyć.
-Bez gadania-Dopowiada. Wstajemy, a następnie kierujemy się w stronę gabinetu. Rodzice mnie zabiją.


Dostaliśmy dosyć, jak dla mnie nieprzyjemną karę. A mianowcie za tydzień jest bal, a my musimy pomóc stroić salę gimnastyczną. Jak na razie mamy pąpować balony.
-Plan jest taki. Ty napełniasz balony powietrzem, a ja je wiąże-Proponuje mu.
-Dlaczego ty masz mieć lżejszą robotę? Chociaż czekaj. Jesteś blondynką, masz rację lepiej ty je tylko wiąż- Mówi z uśmiechem. Totalnie go ignorując zaczynam pracować.
-Gdzie są balony?- Pyta się a ja go totalnie ignoruję- Violka!-Krzyczy. Ja się dalej nie odzywam- Dobra, nie chcesz nie mów. Ja też już ci z niczym nie pomogę. Zaczynam się cicho śmiać. On mi pomoże? On ma dwie lewe ręce. Nie wiem jak on sobie poradzi w życiu.
-Suka-I do tego prostak. Ja go nie obrażam a ten mnie już wyzywa.
-Nie używaj słów, których nie znasz znaczenia.
-Znam-Upiera się.
-Tak Leoś tak- Odpowiadam zrezygnowana.
-Leoś?- Podchodzi do mnie. Dzieli nas tylko kilka centymetrów. Jego usta aż proszą się o pocałunek. Po chwili on spełnia moje pragnienie. Całuje mnie. Nieświadoma odwzajemniam go.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej kochani! Moja blokada minęła, dlatego pojawił się dzisiaj rozdział. Mam nadzieję, że się wam spodobał. Pamiętajcie, aby komentować. Przypominam o konkursie na on shota. Czas macie tylko do dzisiaj, a jutro ogłosze wyniki.
Buźka :*

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Będę Cię kochać po wsze czasy. Najpierw Fede, a teraz Diego. Deuch moich ulubieńców. Cień, żalu dla Leona 😂😂😂

      Usuń
    2. Miało być dwóch ulubieńców 😘😘😘

      Usuń
    3. Miało być dwóch ulubieńców 😘😘😘

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hej.
      Dziękuję za dedykację.
      Przecudowny rozdział.
      Vils i Leon mają karę...
      Czy Leon zna tylko słowo na "s" i obraża nim Vils? Dziewczyna ma rację on nie zna znaczenia tego słowa.
      Diego obiecał się zmienić...
      Leon pocałował Vils?!
      No tego się nie spodziewałam...
      Cudowny.

      Pozdrawiam
      Miss Blueberry

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cudowny rozdział
      Miałam taką nadzieję, że Violka może znać Diego i się nie pomyliłam
      Czekam na next

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Teraz dopiero się zacznie jazda bez trzymanki.
      On ją pocałował, a teraz będzie się naśmiewał.
      Diego okazał się być przyjacielem V.
      Teraz Violka ma przerąbane.
      Cudowny.

      Maddy ❤

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cudowny
      Cieszę się, że Diego okazał się być przyjacielem Vilu.
      Leon pocałował Vilu, a ona go oddała, aww.
      Asia Blanco

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Hej kochana ❤
      Cudowny ❤

      Vilu zna Diego !
      Okej nie wnikam ❤
      Verdas pocałował Viole 😲
      Zawał ☺
      Buziaki ❤ 😙

      Usuń
    2. Hej kochana ❤
      Cudowny ❤

      Vilu zna Diego !
      Okej nie wnikam ❤
      Verdas pocałował Viole 😲
      Zawał ☺
      Buziaki ❤ 😙

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Cieszę się że ta blokada ci minęła!
      Rozdział cudny!
      Violka poskromiła potwora!
      Czekam na Nexta!
      Życzę dużo weny!

      Buziaki:*

      Usuń
  8. xTinax- Chcesz miejsce na stałe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siemka!
      Tak,bym chciała jeżeli to nie problem:)))
      Viola i Diego znajomo mi tu xD :D
      Viola i Diego przyjaciółmi <3
      Lajon i Vivi mają karę! Hihi
      Lajon taki zajebisty,że liże sie z Violką heh xD
      Czekam na kolejny wspaniały rozdział <3
      Pozdrawiam
      xTinax

      Usuń
  9. Kochana dawaj mi tutaj szybko nexta bo zaraz chyba się posikam z ciekawości co dalej!xD

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 9

                        Dla Marysi, Ani , JORTINI BLANCO oraz pati Chmielewskiej :) 4 miesiące później Przez te kilka miesięcy trochę się zmieniło w moim życiu. Bardzo zaprzyjaźniłam się z Leonem. Jesteśmy nierozłączni. Spędzamy ze sobą każdą wolną chwilę, jednak jeszcze minie dużo czasu zanim mu w stu procentach zaufam. Chyba nigdy nie zapomnę tego co chciał mi zrobić.   -Hej Leoś- Witam się z moim przyjacielem. Chłopak z uśmiechem odwzajemnia uścisk. -Cześć aniołku- Jego głos delikatnie łaskocze mnie w małżowinę uszną. Kocham to uczucie. Kocham jego i naszą przyjaźń, która już zdążyła rozkwitnąć. Trwamy w uścisku dosyć długo dopóki coś a raczej ktoś nam nie przeszkadza. -A ja to już nie twój przyjaciel?-Diego udaje szloch. Cicho się śmieje i odrywam się od Leona. Podchodzę do niego i całuję go delikatnie w głowę. Chłopak udaje urażonego a ja i Leon zaczynamy się śmiać. Naszą zabawę przerywa dzwonek oznaczający ro...

Rozdział 2

Wszystkim, którzy skomentowali poprzedni rozdział zajełam miejsce. Jednak mam prośbę,  abyście napisali czy chcecie je na stałe ;) Biegnę w stronę drzwi wejściowych do mojej nowej szkoły. Zaspałam. U mnie jest to możliwe. Tak samo jak to, że przyszłam dzisiaj do szkoły w koszulce do pępka. Wiem, że taki strój jest niestosowny do mojej szkoły, ale nie patrzyłam nawet dzisiaj w co się ubieram. Jak najszybciej szukam salę o właściwym numerze. Nie mogę jej znaleźć! W sumie co się dziwić, szkoła jest naprawę wielka. W końcu po około pięciu minutach biegu znajduję sale lekcyjną. Delikatnie pukam w już lekko zniszczoną konstrukcję. Szarpnięciem je otwieram. -Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie- Mówię dosyć cicho patrząc na moje złoto białe super Stary. Po wypowiedzeniu tych słów chce iść do ławki, jednak uniemożliwia mi to głos młodej Pani od biologi. -Stój- syczy ilustrując mnie wzrokiem.- Taki strój do szkoły?- Znowu to samo. Ja cały czas milczę- Siadaj- Mówi z pogardą. Zawstydzo...

Rozdział 8

Dla Maddy ;* Przeczytaj notkę :) Kolejny powód, dlaczego tęsknię za mieszkaniem z rodzicami. Ten cały bałagan pewnie sprzątała by Ana, nasza sprzątaczka, znaczy teraz pomoc domowa moich rodziców. A tak, to ja się muszę teraz męczyć z tym sama. Nigdy więcej u mnie imprez. Niech będzie u kogo innego. Wszystko super, fajnie, ale kiedy przychodzi sprzątać to już nie jest tak kolorowo. Po około godzinie cały salon doprowadziłam do porządku. I tak nie mam co robić, więc postanowiłam posprzątać pułkę z książkami u mnie w sypialni. Jest dosyć spora, więc mam roboty na conajmniej półtorej godziny.  Było dobrze dopuki nie przyszła pora na najwyższą pułkę.  Dobra, dam radę. Co to dla mnie. Gdy już miałam wziąć ostatnią książkę, krzesło się zachwiało i spadłam. Odrazu poczułam ogromny ból w kostce. Z bólu łzy zaczęły mi płynąć po  policzkach. Jak najszybciej szukam telefonu. Jak na złość nie ma. Komoda na korytarzu. Kulejąc i sycząc z bólu kieruje się w tamtą stronę. Sygnał pier...