To ten dzień. Dzisiaj wychodzę za mąż. To najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Czego mogę chcieć więcej? Mam wspaniałego narzeczonego, który za godzinę będzie już moim mężem, kochanych rodziców, przyjaciół, więc czego chcieć więcej? Mam wszystko prawie czego potrzebuję. Jeszcze tylko dziecko i będę już w pełni szczęśliwa. Odkąd pamiętam moim największym marzeniem było założenie rodziny. Wspólne wyjazdy, pikniki, oglądanie filmów, spacerowanie, wspólna rozmowa, która jest chyba najważniejsza. Jeszcze tylko moment i z dumą będę mogła nazywać się panią Verdas. <<<<<<<<<<<<<< Hej! Witam was w prologu. Postanowiłam zacząć nową historię, ponieważ na poprzednią nie mam już pomysłu:/ Mam nadzieję, że się wam spodoba. Zapraszam was do komentowania i dalszego czytania :) Piszcie komu zajmować miejsca. Buziaczki ;* MD <3