Z dedykacją dla Miss Blueberry ;*
To dzisiaj. Dzisiaj do naszej szkoły przyjeżdża ten cały Diego. Jestem ciekawa jaki jest, może jak Verdas, albo korszy. Nie, chyba nie. Albo mam aż takiego pecha w życiu i będzie jeszcze gorzej. Dobra, pora wstawać do szkoły. Po umyciu się, malowaniu i uczesaniu przyszła pora na ubieranie. Jak zawsze mój odwieczny problem. Po długim zastanowieniu zdecydowałam się na biało- czarną bluzę Adidasa, Jeansy z dziurami oraz super stary. Całość dopełniały dodatki na obu rękach. Gotowa schodzę na dół, aby zjeść śniadanie. Postawiłam na musli z jogurtem naturalnym. Jestem leniem i nie umiem gotować. Tosty bym spaliła, a jajecznice zrobiła za piątym razem. Brudne naczynia wkładam do zmywarki.Patrzę na zegarek siódma trzydzieści. Pora ruszać do szkoły. Biorę tylko moją czarną torbę z książkami, zakładam kurtkę i ruszam.
To dzisiaj. Dzisiaj do naszej szkoły przyjeżdża ten cały Diego. Jestem ciekawa jaki jest, może jak Verdas, albo korszy. Nie, chyba nie. Albo mam aż takiego pecha w życiu i będzie jeszcze gorzej. Dobra, pora wstawać do szkoły. Po umyciu się, malowaniu i uczesaniu przyszła pora na ubieranie. Jak zawsze mój odwieczny problem. Po długim zastanowieniu zdecydowałam się na biało- czarną bluzę Adidasa, Jeansy z dziurami oraz super stary. Całość dopełniały dodatki na obu rękach. Gotowa schodzę na dół, aby zjeść śniadanie. Postawiłam na musli z jogurtem naturalnym. Jestem leniem i nie umiem gotować. Tosty bym spaliła, a jajecznice zrobiła za piątym razem. Brudne naczynia wkładam do zmywarki.Patrzę na zegarek siódma trzydzieści. Pora ruszać do szkoły. Biorę tylko moją czarną torbę z książkami, zakładam kurtkę i ruszam.
Gdy tylko wchodzę do szkoły pierwsze co rzuca mi się w oczy to dziwnie panujący porządek na korytarzu. Podchodzę do moich przyjaciółek:
-Hej, co tu tak spokojnie?- u każdej z nich w oczach widać strach.
-Już zaczeli rządzić w szkole-Mówi załamana Rose. Żeby przez dwóch chłopaków było tyle strachu? Ja się jakoś nie za bardzo ich boję. Na razie.
-Pokaż mi tego całego Diego- Mówię w stronę blondynki. Wskazuje palcem. Widzę twarz Leona, ale tamtego nie, ponieważ jest odwrócony. Po chwili się odwraca. Zamieram. To niemożliwe.
-Diego!-Biegnę w jego stronę, następnie mocno się do niego przytulam. Ten w pierwszej chwili nie rozpoznaje mnie, lecz po chwili oddaje uścisk. Mój najlepszy przyjaciel się tak zmienił? Może to Verdas go zmienił? Sama już nie wiem.
-Viola- Mówi z entuzjazmem. Po chwili się od siebie odrywamy. Każdy patrzy się nas zszokowany. Łącznie z Leonem.
-Co ty tu robisz?- pytam się go jeszcze raz go przytulając.
-Przyjechałem, aby zmienić szkołę i odwiedzić Leona. Wskazuje chłopaka, który nadal zdziwiony stoi obok mnie.
-Teraz mam kilka pytań-Mówię łagodnie-Jak możesz być tak bezdusznym człowiekiem?! Jak można tak ranić ludzi?! Nie poznaję cię Diego- Wybucham.
-Ale- Nie dane jest mu dokończyć po przerywa mu jego przyjaciel.
-Dasz, żeby ktoś tak na ciebie krzyczał?- Mówi do niego z krzykiem.
-To jest moja Viola. Moja najlepsza przyjaciółka. Znamy się od dzieciństwa. Ona może mieć o mnie swoje zdanie, a tobie nic do tego-Syczy w jego stronę. Zły szatyn odchodzi. Każde oczy są skierowane w naszą stronę.
-Jak mogłeś się tak zmienić?! Gdzie się podział mój Diego?!- Krzyczę na niego, jednocześnie bijąc go po głowie.
-Przepraszam- Mówi skruszony. Następnie się do mnie przytula. Oddaje jego uścisk.
-Obiecaj, że już nie będziesz nikogo krzywdził-Mówię do niego po oderwaniu.
-Obiecuję- Odpowiada całując mnie w głowę. Naszą rozmowę przerywa dzwonek na lekcje. Diego jest ode mnie o rok starszy, więc idzie do innej klasy.
-Brawo Viola. Poskromiłaś potwora-Mówi do mnie Amy. Ja tylko się do niej uśmiecham. Siadam do ławki obok Verdasa.
-Nie żyjesz suko-Syczy podczas gdy nauczycielka coś tłumaczy.
-Coś mówiłeś platfusie?- Odgryzam mu się z uśmiechem.
-Już niedługo ten uśmiech zniknie z twojej twarzy-W tej chwili spoglądam w jego oczy, widzę w nich gniew. Będą kłopoty.
-Nie boję się ciebie. Ja mam Diego, a ty jesteś sam- Mówię pewnie, jednak w środku piszczę ze strachu. Już chce mi coś powiedzieć, jednak przerywa mu nauczycielka od chemi, a to jest prawdziwa jędza.
-Castillo, Verdas. Co to za rozmowy? Zapraszam do dyrektora- Patrzy na nas z jadowitością.
-Ale proszę pani- Zaczyna Leon, jednak nie jest dane mu skończyć.
-Bez gadania-Dopowiada. Wstajemy, a następnie kierujemy się w stronę gabinetu. Rodzice mnie zabiją.
Dostaliśmy dosyć, jak dla mnie nieprzyjemną karę. A mianowcie za tydzień jest bal, a my musimy pomóc stroić salę gimnastyczną. Jak na razie mamy pąpować balony.
-Plan jest taki. Ty napełniasz balony powietrzem, a ja je wiąże-Proponuje mu.
-Dlaczego ty masz mieć lżejszą robotę? Chociaż czekaj. Jesteś blondynką, masz rację lepiej ty je tylko wiąż- Mówi z uśmiechem. Totalnie go ignorując zaczynam pracować.
-Gdzie są balony?- Pyta się a ja go totalnie ignoruję- Violka!-Krzyczy. Ja się dalej nie odzywam- Dobra, nie chcesz nie mów. Ja też już ci z niczym nie pomogę. Zaczynam się cicho śmiać. On mi pomoże? On ma dwie lewe ręce. Nie wiem jak on sobie poradzi w życiu.
-Suka-I do tego prostak. Ja go nie obrażam a ten mnie już wyzywa.
-Nie używaj słów, których nie znasz znaczenia.
-Znam-Upiera się.
-Tak Leoś tak- Odpowiadam zrezygnowana.
-Leoś?- Podchodzi do mnie. Dzieli nas tylko kilka centymetrów. Jego usta aż proszą się o pocałunek. Po chwili on spełnia moje pragnienie. Całuje mnie. Nieświadoma odwzajemniam go.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej kochani! Moja blokada minęła, dlatego pojawił się dzisiaj rozdział. Mam nadzieję, że się wam spodobał. Pamiętajcie, aby komentować. Przypominam o konkursie na on shota. Czas macie tylko do dzisiaj, a jutro ogłosze wyniki.
Buźka :*
-Plan jest taki. Ty napełniasz balony powietrzem, a ja je wiąże-Proponuje mu.
-Dlaczego ty masz mieć lżejszą robotę? Chociaż czekaj. Jesteś blondynką, masz rację lepiej ty je tylko wiąż- Mówi z uśmiechem. Totalnie go ignorując zaczynam pracować.
-Gdzie są balony?- Pyta się a ja go totalnie ignoruję- Violka!-Krzyczy. Ja się dalej nie odzywam- Dobra, nie chcesz nie mów. Ja też już ci z niczym nie pomogę. Zaczynam się cicho śmiać. On mi pomoże? On ma dwie lewe ręce. Nie wiem jak on sobie poradzi w życiu.
-Suka-I do tego prostak. Ja go nie obrażam a ten mnie już wyzywa.
-Nie używaj słów, których nie znasz znaczenia.
-Znam-Upiera się.
-Tak Leoś tak- Odpowiadam zrezygnowana.
-Leoś?- Podchodzi do mnie. Dzieli nas tylko kilka centymetrów. Jego usta aż proszą się o pocałunek. Po chwili on spełnia moje pragnienie. Całuje mnie. Nieświadoma odwzajemniam go.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej kochani! Moja blokada minęła, dlatego pojawił się dzisiaj rozdział. Mam nadzieję, że się wam spodobał. Pamiętajcie, aby komentować. Przypominam o konkursie na on shota. Czas macie tylko do dzisiaj, a jutro ogłosze wyniki.
Buźka :*

Eva Eva
OdpowiedzUsuńBędę Cię kochać po wsze czasy. Najpierw Fede, a teraz Diego. Deuch moich ulubieńców. Cień, żalu dla Leona 😂😂😂
UsuńMiało być dwóch ulubieńców 😘😘😘
UsuńMiało być dwóch ulubieńców 😘😘😘
UsuńMiss Blueberry
OdpowiedzUsuńHej.
UsuńDziękuję za dedykację.
Przecudowny rozdział.
Vils i Leon mają karę...
Czy Leon zna tylko słowo na "s" i obraża nim Vils? Dziewczyna ma rację on nie zna znaczenia tego słowa.
Diego obiecał się zmienić...
Leon pocałował Vils?!
No tego się nie spodziewałam...
Cudowny.
Pozdrawiam
Miss Blueberry
Patty;* Super
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział
UsuńMiałam taką nadzieję, że Violka może znać Diego i się nie pomyliłam
Czekam na next
Vicky
OdpowiedzUsuńMaddy
OdpowiedzUsuńTeraz dopiero się zacznie jazda bez trzymanki.
UsuńOn ją pocałował, a teraz będzie się naśmiewał.
Diego okazał się być przyjacielem V.
Teraz Violka ma przerąbane.
Cudowny.
Maddy ❤
Asia Blanco
OdpowiedzUsuńCudowny
UsuńCieszę się, że Diego okazał się być przyjacielem Vilu.
Leon pocałował Vilu, a ona go oddała, aww.
Asia Blanco
Marysia
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział!
UsuńBabeczka Sówieczka
OdpowiedzUsuńHej kochana ❤
UsuńCudowny ❤
Vilu zna Diego !
Okej nie wnikam ❤
Verdas pocałował Viole 😲
Zawał ☺
Buziaki ❤ 😙
Hej kochana ❤
UsuńCudowny ❤
Vilu zna Diego !
Okej nie wnikam ❤
Verdas pocałował Viole 😲
Zawał ☺
Buziaki ❤ 😙
Loren Lin
OdpowiedzUsuńLaura Comello
OdpowiedzUsuńCzekałam na ten moment.
UsuńPocałują sie 😍
Emily
OdpowiedzUsuńJORTINI BLANCO <3
OdpowiedzUsuńCieszę się że ta blokada ci minęła!
UsuńRozdział cudny!
Violka poskromiła potwora!
Czekam na Nexta!
Życzę dużo weny!
Buziaki:*
xTinax- Chcesz miejsce na stałe? :)
OdpowiedzUsuńSiemka!
UsuńTak,bym chciała jeżeli to nie problem:)))
Viola i Diego znajomo mi tu xD :D
Viola i Diego przyjaciółmi <3
Lajon i Vivi mają karę! Hihi
Lajon taki zajebisty,że liże sie z Violką heh xD
Czekam na kolejny wspaniały rozdział <3
Pozdrawiam
xTinax
Kochana dawaj mi tutaj szybko nexta bo zaraz chyba się posikam z ciekawości co dalej!xD
OdpowiedzUsuń