Przejdź do głównej zawartości

Zapytaj bohatera

To jest zakładka, w której możecie zadawać pytania bohaterom, a oni będą na nie odpowiadać :)
Pytania możecie zadać każdemu kto występuje w moim opowiadaniu.
Przykład:
Violetta: (treść pytania)

Będę się starała jak najszybciej na nie  odpowiadać :)

Komentarze

  1. Leon: Czy kochasz Violettę? Liczę na szczerą odpowiedź
    Violetta: Kochasz Leona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leon: To moja przyjaciółka. Kocham ja, ale po przyjacielsku
      Violetta: Sama nie wiem

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 9

                        Dla Marysi, Ani , JORTINI BLANCO oraz pati Chmielewskiej :) 4 miesiące później Przez te kilka miesięcy trochę się zmieniło w moim życiu. Bardzo zaprzyjaźniłam się z Leonem. Jesteśmy nierozłączni. Spędzamy ze sobą każdą wolną chwilę, jednak jeszcze minie dużo czasu zanim mu w stu procentach zaufam. Chyba nigdy nie zapomnę tego co chciał mi zrobić.   -Hej Leoś- Witam się z moim przyjacielem. Chłopak z uśmiechem odwzajemnia uścisk. -Cześć aniołku- Jego głos delikatnie łaskocze mnie w małżowinę uszną. Kocham to uczucie. Kocham jego i naszą przyjaźń, która już zdążyła rozkwitnąć. Trwamy w uścisku dosyć długo dopóki coś a raczej ktoś nam nie przeszkadza. -A ja to już nie twój przyjaciel?-Diego udaje szloch. Cicho się śmieje i odrywam się od Leona. Podchodzę do niego i całuję go delikatnie w głowę. Chłopak udaje urażonego a ja i Leon zaczynamy się śmiać. Naszą zabawę przerywa dzwonek oznaczający ro...

Rozdział 2

Wszystkim, którzy skomentowali poprzedni rozdział zajełam miejsce. Jednak mam prośbę,  abyście napisali czy chcecie je na stałe ;) Biegnę w stronę drzwi wejściowych do mojej nowej szkoły. Zaspałam. U mnie jest to możliwe. Tak samo jak to, że przyszłam dzisiaj do szkoły w koszulce do pępka. Wiem, że taki strój jest niestosowny do mojej szkoły, ale nie patrzyłam nawet dzisiaj w co się ubieram. Jak najszybciej szukam salę o właściwym numerze. Nie mogę jej znaleźć! W sumie co się dziwić, szkoła jest naprawę wielka. W końcu po około pięciu minutach biegu znajduję sale lekcyjną. Delikatnie pukam w już lekko zniszczoną konstrukcję. Szarpnięciem je otwieram. -Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie- Mówię dosyć cicho patrząc na moje złoto białe super Stary. Po wypowiedzeniu tych słów chce iść do ławki, jednak uniemożliwia mi to głos młodej Pani od biologi. -Stój- syczy ilustrując mnie wzrokiem.- Taki strój do szkoły?- Znowu to samo. Ja cały czas milczę- Siadaj- Mówi z pogardą. Zawstydzo...

Rozdział 8

Dla Maddy ;* Przeczytaj notkę :) Kolejny powód, dlaczego tęsknię za mieszkaniem z rodzicami. Ten cały bałagan pewnie sprzątała by Ana, nasza sprzątaczka, znaczy teraz pomoc domowa moich rodziców. A tak, to ja się muszę teraz męczyć z tym sama. Nigdy więcej u mnie imprez. Niech będzie u kogo innego. Wszystko super, fajnie, ale kiedy przychodzi sprzątać to już nie jest tak kolorowo. Po około godzinie cały salon doprowadziłam do porządku. I tak nie mam co robić, więc postanowiłam posprzątać pułkę z książkami u mnie w sypialni. Jest dosyć spora, więc mam roboty na conajmniej półtorej godziny.  Było dobrze dopuki nie przyszła pora na najwyższą pułkę.  Dobra, dam radę. Co to dla mnie. Gdy już miałam wziąć ostatnią książkę, krzesło się zachwiało i spadłam. Odrazu poczułam ogromny ból w kostce. Z bólu łzy zaczęły mi płynąć po  policzkach. Jak najszybciej szukam telefonu. Jak na złość nie ma. Komoda na korytarzu. Kulejąc i sycząc z bólu kieruje się w tamtą stronę. Sygnał pier...