Przeczytaj notkę 8) Promienie słoneczne przedzierające przez błękitne zasłony do mojego pokoju skutecznie mnie obudziły. To już dzisiaj. Dzisiaj pierwszy dzień w mojej nowej szkole. W Nowym Jorku mieszkam od dwóch miesięcy. Moi rodzice chcieli się przeprowadzić, ponieważ ich dobrze prosperująca firma otworzyła nowy punkt. Czy się z tego powodu cieszę? Ani trochę. W Madrycie miałam moich przyjaciół. Oczywiście będę się z nimi kontakotowała. Co do języka angielskiego to umiem go doskonale, bo moja mama ma korzenie angielskie. Po moich krótkich rozmyśleniach postanawiam wstać, aby się przygotować do wyjścia. Dzisiaj makijaż postanowiłam zrobić bardziej delikatny. Ubrałam na siebie biało- czarną sukienkę. Do tego czarne szplki. Cały strój dopełniają złote dodatki. Gotowa zeszłym na dół. W jadalni naturalnie znajdują się rodzice, którzy pochłonięci są rozmową. Siadam obok nich, dopiero wtedy mnie zauważają i posyłają mi przyjazny uśmiech, który oczywiście odwzajemniam. Po szybkim śniadan...