Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

Rozdział 8

Dla Maddy ;* Przeczytaj notkę :) Kolejny powód, dlaczego tęsknię za mieszkaniem z rodzicami. Ten cały bałagan pewnie sprzątała by Ana, nasza sprzątaczka, znaczy teraz pomoc domowa moich rodziców. A tak, to ja się muszę teraz męczyć z tym sama. Nigdy więcej u mnie imprez. Niech będzie u kogo innego. Wszystko super, fajnie, ale kiedy przychodzi sprzątać to już nie jest tak kolorowo. Po około godzinie cały salon doprowadziłam do porządku. I tak nie mam co robić, więc postanowiłam posprzątać pułkę z książkami u mnie w sypialni. Jest dosyć spora, więc mam roboty na conajmniej półtorej godziny.  Było dobrze dopuki nie przyszła pora na najwyższą pułkę.  Dobra, dam radę. Co to dla mnie. Gdy już miałam wziąć ostatnią książkę, krzesło się zachwiało i spadłam. Odrazu poczułam ogromny ból w kostce. Z bólu łzy zaczęły mi płynąć po  policzkach. Jak najszybciej szukam telefonu. Jak na złość nie ma. Komoda na korytarzu. Kulejąc i sycząc z bólu kieruje się w tamtą stronę. Sygnał pier...

Rozdział 7

Z dedykacją dla Patty i Maddy ;* Jednak po chwili się od niego odrywam, a następnie mocno uderzem go w policzek. Zaczyna cicho syczeć. -Za co?- pyta oszołomiony. -Ty już dobrze wiesz za co- uderzam go mocno w klatkę piersiową, jednak to wcale go nie rusza. -Myślałem, że chcesz. Każda laska o tym marzy-Mówi bardzo pewnie. W jednej chwili chcę go mieć blisko siebie,ale zaraz mam go ochotę zabić. Mam mieszane uczucia względem niego. -Nie chcę. Zrozum, że nie jesteś pępkiem świata. Nie zawsze będzie tak jak chcesz-Mam nadzieję, że moje słowa dały mu trochę do myślenia, bo jest bardzo skupiony na mojej twarzy i widać, że mnie słuchał. -Słuchaj mała. Taki już jestem. I nikt, ani nic mnie nie zmieni. Więc albo to zrozumiesz ,albo trzymaj się ode mnie z daleka-Mówi po wybudzeniu się z stransu. Kilka razy mrugam. -W takim razie wolę się trzymać od ciebie z daleka-W moim głosie można teraz wyczuć smutek i lekki niepokój-Boję się ciebie- Dodaję cicho przestraszona. Jego oczy w kilka chw...

Rozdział 6

Z dedykacją dla Miss Blueberry ;* To dzisiaj. Dzisiaj do naszej szkoły przyjeżdża ten cały Diego. Jestem ciekawa jaki jest, może jak Verdas, albo korszy. Nie, chyba nie. Albo mam aż takiego pecha w życiu i będzie jeszcze gorzej. Dobra, pora wstawać do szkoły. Po umyciu się, malowaniu i uczesaniu przyszła pora na ubieranie. Jak zawsze mój odwieczny problem. Po długim zastanowieniu zdecydowałam się na biało- czarną bluzę Adidasa, Jeansy z dziurami oraz super stary. Całość dopełniały dodatki na obu rękach. Gotowa schodzę na dół, aby zjeść śniadanie. Postawiłam na musli z jogurtem naturalnym. Jestem leniem i nie umiem gotować. Tosty bym spaliła, a jajecznice zrobiła za piątym razem. Brudne naczynia wkładam do zmywarki.Patrzę na zegarek siódma trzydzieści. Pora  ruszać do szkoły. Biorę tylko moją czarną torbę z książkami, zakładam kurtkę i ruszam. Gdy tylko wchodzę do szkoły pierwsze co rzuca mi się w oczy to dziwnie panujący porządek na korytarzu. Podchodzę do moich przyjaciółe...