Przejdź do głównej zawartości

Posty

Prolog

To ten dzień. Dzisiaj wychodzę za mąż. To najszczęśliwszy dzień w moim życiu.  Czego mogę chcieć więcej? Mam wspaniałego narzeczonego, który za godzinę będzie już moim mężem, kochanych rodziców, przyjaciół, więc czego chcieć więcej?  Mam wszystko prawie czego potrzebuję. Jeszcze tylko dziecko i będę już w pełni szczęśliwa. Odkąd pamiętam moim największym marzeniem było założenie rodziny. Wspólne wyjazdy, pikniki, oglądanie filmów, spacerowanie, wspólna rozmowa, która jest chyba najważniejsza. Jeszcze tylko moment i z dumą będę mogła nazywać się panią Verdas. <<<<<<<<<<<<<< Hej! Witam was w prologu. Postanowiłam zacząć nową historię, ponieważ na poprzednią nie mam już pomysłu:/ Mam nadzieję, że się wam spodoba. Zapraszam was do komentowania i dalszego czytania :) Piszcie komu zajmować miejsca. Buziaczki ;* MD <3
Najnowsze posty

Hej?

  Nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że przepraszam was, że tak długo nic się tutaj nie pojawiało. Najpierw usunęłam tego bloga, potem znowu go przywróciłam. Jednak teraz nie wiem co mam zrobić. Czy dalej pisać tamto opo czy zacząć nowe? I czy może po prostu nie usunąć tego bloga i zajmować się tylko tamtym. Mam mętlik w głowie. Jednak to wasze zdanie jest tu najważniejsze, więc to wy napiszcie mi jak uważacie. Nie zatrzymuję was dłużej :) Liczę, że mi pomożecie z wyborem :p

Rozdział 9

                        Dla Marysi, Ani , JORTINI BLANCO oraz pati Chmielewskiej :) 4 miesiące później Przez te kilka miesięcy trochę się zmieniło w moim życiu. Bardzo zaprzyjaźniłam się z Leonem. Jesteśmy nierozłączni. Spędzamy ze sobą każdą wolną chwilę, jednak jeszcze minie dużo czasu zanim mu w stu procentach zaufam. Chyba nigdy nie zapomnę tego co chciał mi zrobić.   -Hej Leoś- Witam się z moim przyjacielem. Chłopak z uśmiechem odwzajemnia uścisk. -Cześć aniołku- Jego głos delikatnie łaskocze mnie w małżowinę uszną. Kocham to uczucie. Kocham jego i naszą przyjaźń, która już zdążyła rozkwitnąć. Trwamy w uścisku dosyć długo dopóki coś a raczej ktoś nam nie przeszkadza. -A ja to już nie twój przyjaciel?-Diego udaje szloch. Cicho się śmieje i odrywam się od Leona. Podchodzę do niego i całuję go delikatnie w głowę. Chłopak udaje urażonego a ja i Leon zaczynamy się śmiać. Naszą zabawę przerywa dzwonek oznaczający ro...

Rozdział 8

Dla Maddy ;* Przeczytaj notkę :) Kolejny powód, dlaczego tęsknię za mieszkaniem z rodzicami. Ten cały bałagan pewnie sprzątała by Ana, nasza sprzątaczka, znaczy teraz pomoc domowa moich rodziców. A tak, to ja się muszę teraz męczyć z tym sama. Nigdy więcej u mnie imprez. Niech będzie u kogo innego. Wszystko super, fajnie, ale kiedy przychodzi sprzątać to już nie jest tak kolorowo. Po około godzinie cały salon doprowadziłam do porządku. I tak nie mam co robić, więc postanowiłam posprzątać pułkę z książkami u mnie w sypialni. Jest dosyć spora, więc mam roboty na conajmniej półtorej godziny.  Było dobrze dopuki nie przyszła pora na najwyższą pułkę.  Dobra, dam radę. Co to dla mnie. Gdy już miałam wziąć ostatnią książkę, krzesło się zachwiało i spadłam. Odrazu poczułam ogromny ból w kostce. Z bólu łzy zaczęły mi płynąć po  policzkach. Jak najszybciej szukam telefonu. Jak na złość nie ma. Komoda na korytarzu. Kulejąc i sycząc z bólu kieruje się w tamtą stronę. Sygnał pier...

Rozdział 7

Z dedykacją dla Patty i Maddy ;* Jednak po chwili się od niego odrywam, a następnie mocno uderzem go w policzek. Zaczyna cicho syczeć. -Za co?- pyta oszołomiony. -Ty już dobrze wiesz za co- uderzam go mocno w klatkę piersiową, jednak to wcale go nie rusza. -Myślałem, że chcesz. Każda laska o tym marzy-Mówi bardzo pewnie. W jednej chwili chcę go mieć blisko siebie,ale zaraz mam go ochotę zabić. Mam mieszane uczucia względem niego. -Nie chcę. Zrozum, że nie jesteś pępkiem świata. Nie zawsze będzie tak jak chcesz-Mam nadzieję, że moje słowa dały mu trochę do myślenia, bo jest bardzo skupiony na mojej twarzy i widać, że mnie słuchał. -Słuchaj mała. Taki już jestem. I nikt, ani nic mnie nie zmieni. Więc albo to zrozumiesz ,albo trzymaj się ode mnie z daleka-Mówi po wybudzeniu się z stransu. Kilka razy mrugam. -W takim razie wolę się trzymać od ciebie z daleka-W moim głosie można teraz wyczuć smutek i lekki niepokój-Boję się ciebie- Dodaję cicho przestraszona. Jego oczy w kilka chw...

Rozdział 6

Z dedykacją dla Miss Blueberry ;* To dzisiaj. Dzisiaj do naszej szkoły przyjeżdża ten cały Diego. Jestem ciekawa jaki jest, może jak Verdas, albo korszy. Nie, chyba nie. Albo mam aż takiego pecha w życiu i będzie jeszcze gorzej. Dobra, pora wstawać do szkoły. Po umyciu się, malowaniu i uczesaniu przyszła pora na ubieranie. Jak zawsze mój odwieczny problem. Po długim zastanowieniu zdecydowałam się na biało- czarną bluzę Adidasa, Jeansy z dziurami oraz super stary. Całość dopełniały dodatki na obu rękach. Gotowa schodzę na dół, aby zjeść śniadanie. Postawiłam na musli z jogurtem naturalnym. Jestem leniem i nie umiem gotować. Tosty bym spaliła, a jajecznice zrobiła za piątym razem. Brudne naczynia wkładam do zmywarki.Patrzę na zegarek siódma trzydzieści. Pora  ruszać do szkoły. Biorę tylko moją czarną torbę z książkami, zakładam kurtkę i ruszam. Gdy tylko wchodzę do szkoły pierwsze co rzuca mi się w oczy to dziwnie panujący porządek na korytarzu. Podchodzę do moich przyjaciółe...

Rozdział 5

Dla Eva Eva- tak jak obiecałam ;) Mój sen przerywa dzwoniący telefon. Boże ludzie dajcie człowiekowi się wyspać chociaż przed szkołą. Sięgam lewą ręką po niego. Federico. Bez zastanowienia odbieram. -Halo- Pytam sennym głosem. -Cześć Violu, muszę ci coś powiedzieć- Co już zrobił? A może wpadł ze swoją byłą. O nie. Chyba nie to. -Będziesz ojcem?- Wypalam. Słyszę jego śmiech. Czyli nie. Na szczęście. -Nie. Znowu jestem z Zoe- Nie! Czyli jak znowu przyjedzie to będzie z nią? Błagam nie! Nie zniosę jej krzywego ryja przez kilka dni. Ale zreszto on udaje mojego chłopaka. Co ja teraz zrobię. -Ale przecież ty- Nie jest dane mi dokończyć. -Tak wiem. Przepraszam. Ale ja przyjeżdżam dopiero za miesiąc, przez ten czas może się coś między wami zmienić. -Tsa- W cuda wierzysz? - Muszę kończyć- I tak po prostu się rozłączył? Odkładam telefon na szafkę nocną. Pora wstawać do szkoły. Po niedługim czasie byłam gotowa. Gdy tylko wchodzę do szkoły odrazu Szanowny pan Leon Verdas rzuca mi się...