Przejdź do głównej zawartości

Rozdział 2

Wszystkim, którzy skomentowali poprzedni rozdział zajełam miejsce. Jednak mam prośbę,  abyście napisali czy chcecie je na stałe ;)

Biegnę w stronę drzwi wejściowych do mojej nowej szkoły. Zaspałam. U mnie jest to możliwe. Tak samo jak to, że przyszłam dzisiaj do szkoły w koszulce do pępka. Wiem, że taki strój jest niestosowny do mojej szkoły, ale nie patrzyłam nawet dzisiaj w co się ubieram. Jak najszybciej szukam salę o właściwym numerze. Nie mogę jej znaleźć! W sumie co się dziwić, szkoła jest naprawę wielka. W końcu po około pięciu minutach biegu znajduję sale lekcyjną. Delikatnie pukam w już lekko zniszczoną konstrukcję. Szarpnięciem je otwieram.
-Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie- Mówię dosyć cicho patrząc na moje złoto białe super Stary. Po wypowiedzeniu tych słów chce iść do ławki, jednak uniemożliwia mi to głos młodej Pani od biologi.
-Stój- syczy ilustrując mnie wzrokiem.- Taki strój do szkoły?- Znowu to samo. Ja cały czas milczę- Siadaj- Mówi z pogardą. Zawstydzona szybkim krokiem siadam do ławki, w której siedzi już Leon.  Rozpakowuję moje książki.
-Jak dla mnie świetnie wyglądasz- Jego głos delikatnie łaskocze mnie w małżowinę uszną. Odwracam się w jego stronę. Odrazy czuję wypalający wzrok na moich piersiach. Speszona i zarumienieniona spuszczam moją głowę. Po chwili czuję jego dłoń na moim udzie. O nie Verdasku tak to się nie bawimy. Chcesz zabywy to ją będziesz miał. W mojej poprzedniej szkole był taki Sam. Próbował tych samych sztuczek co Verdas, jednak ja mu się pięknie na tym odpłaciłam. Miałam akurat chwilę, aby "troszkę" go zdenerwować. Akurat moja ukochana nauczycielka musiała iść do dyrektora. Po cichu rozpiełam spodnie szatyna. Dyskretnie włożyłam rękę za jego bokserki i zaczęłam nią poruszać. Pewnie zaraz się podnieci. Po chwili patrzy się na mnie z uśmiechem. Jednak widzę, że ma ochotę zacząć syczeć. Gdy nauczycielka wchodzi do sali odrazu zabieram swoją rękę. Na małej karteczce wyrwanej z zeszytu w kratkę piszę mu wiadomość abyśmy poszli do łazienki. Zemsta będzie słodka. Odechce mu się patrzenia i macania mnie. Leoś z uśmiechem czyta treść wiadomości. Po chwili patrzy m mnie z iskierkami w oczach. Jest! Złapał haczyk.
-Proszę Pani, mogę iść z Leonem do pielęgniarki?- Mówię podnosząc rękę do tej wiedźmy.
-Bo?- Pyta się mnie jak rozwydrzona nastolatka.
-Strasznie mnie głowa boli- Aby było jeszcze bardziej realistycznie staram się, aby mój głos był jak najbardziej powolny. Pani menda niechętnie kiwa głową. No to teraz tylko reszta część planu i jesteśmy w domu. Gdy tylko wychodzimy z sali biegniemy w stronę toalety damskiej. Leon ciągnie mnie w stronę pierwszej wolnej kabiny. Odrazu wbija się w moje usta. Z chęcią oddaje pocałunek. Jego usta są po prostu stworzone do całowania. Jednak nie poszłam z nim do kibla na szybki numerek. Zgrabnym ruchem rozpinam jego rozporek. On podciąga moją krótką spódniczkę. Po chwili ściąga moje majtki w dół. Gdy już ma we mnie wchodzić odsuwam się od niego, posyłam zwycięski uśmiech i wychodzę z kabiny. Już mam wychodzić z toalety, ale Leon zgrabnym ruchem ciągnie mnie w swoją stronę.
-Co Ty odpierdalasz?!- Pyta się rozzłoszczony.
-Taka nauczka. Nigdy mnie nie macaj!- wybcham.
-Nie tak się będziemy bawić suko- Nagle zaczyna się do mnie dobierać. Przerażona próbuje się od niego oderwać, ale jest zbyt silny.
-Spokojnie, dla dziewic jestem delikatny- przerażona nie wiem co mam zrobić. Łzy płyną mi strumieniem. On jest zbyt silny. Po kilku minutach bezskutkowego ucieknięcia poddaje się. Nie mam siły się przed nim bronić. Wiedziałam, że jest seksocholikiem, ale żeby aż zgwałcić dziewczynę to on musi być chory psychicznie. Od dawna mam żelazną zasadę. Do osiemnastki się nie puszczę. I mam zamiar się tego trzymać.
-Grzeczna dziewczynka- na chwilę się ode mnie oderwał. To jest ta chwila aby uciec. Ile sił w nogach kopię go w krocze a następnie uciekam.

-Rose, ale skąd mogłam wiedzieć, że on taki jest?! Nie mowiłyście mi, że może być niebezpieczny!- Krzyczę  przez płacz. Uczucie, które powoli rosło teraz opadło całkowicie. Ten człowiek nie jest dla mnie. Nie mam zamiaru wiązać się z kimś kto jest seksocholikiem z jakimiś zaburzeniami.
-Kochana, nie jesteś pierwszą dziewczyną, którą przez niego płacze. Odkąd tylko pamiętam taki był. Zawsze na początku zgrywa grzecznego, zakochanego chłopca aby uśpić twoją czujność. A później wiesz co jest dalej i jak się kończy taka historia.- Mówi w moją stronę przejęta.
-Co ja mam teraz zrobić?
-Nie wiem. To Co radzi ci serce.- Co radzi mi serce? Aby pójść do niego i go wykastrować. Aby on też poczuł taki ból jak inne dziewczyny. Ja chciałam się na nim odegrać. Gdybym tylko wiedziała jak to się skończy to nawet nie zaczynałabym tego durnego pomysłu. Najgorsze jest to, że zobaczę go jutro w szkole i do tego siedzę z nim w ławce. A Co jeśli znowu zacznie się do mnie dobierać? Nie mam zielonego pojęcia co wtedy zrobię. Najchętniej zamknełabym się w jakimś pomieszczeniu i nigdy z niego nie wychodziła.
-Vilu, chętnie bym z Tobą jeszcze Powiedziała, ale niestety muszę wracać do domu.- Odprowadzam brunetkę do drzwi. Żegnam się z nią delikatnym buziakiem w policzek. Następnie zamykam ciężką konstrukcję i wracam do swojego pokoju, aby dalej móc płakać.
***********
Hej!
Mam nadzieję, że rozdział się wam podobał. Pamiętajcie,  Aby komentować.
buziaki😘
Szalonaa❤❤

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Witam. Postaram się być na bieżąco więc dziękuję za pamięć i miejsce. Już myślałam, że nie uda jej się uciec. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Tylko co będzie dalej. Wciągnęło mnie to Twoje odpowiadanie. Gratuluję, zapowiada się ciekawie😃

      Usuń
    2. Witam. Postaram się być na bieżąco więc dziękuję za pamięć i miejsce. Już myślałam, że nie uda jej się uciec. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Tylko co będzie dalej. Wciągnęło mnie to Twoje odpowiadanie. Gratuluję, zapowiada się ciekawie😃

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cudowny, choć zdziwiło mnie zachowanie Leona
      Niewyżyty seksualnie !

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Spóźnione jak zwykle ja ☺
      Proszę o stałe miejce ☺

      Biedna Viola 😔
      Leon próbował ją zgwałcić 😡
      Ale wszytko skończyło się dobrze ☺

      Uwielbiam twój styl pisania ☺
      Buziaki ❤😘

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki za miejsce kochana:*
      Pierwsze spóźnienie zaliczone .
      Violetta chciała dać mu tylko nauczkę ,ale wyszło inaczej .
      Och Verdas chciał ja zgwałcić ?!
      Nie spodziewałam się!
      Aby posunąć się do takiego czynu trzeba mieć naprawdę pokręcone w głowie!
      Jestem na niego mega zła.
      I bym obiła mu tą słodką buźkę .
      Biedna V jeszcze z nim siedzi .

      Nie mogę się doczekać następnego rozdziału:*
      Wspaniałe
      Cudowne
      Świetne
      Czekam!

      Gabi:*

      Usuń
    2. Nie przeczytałam notki na górze ,więc nie odpowiedziałam ,ale tak chce na stałe:*!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. wowowow
      Swietny rozdzial, jestem rozczarowana tym co odwala Verdas, w ogole co to za pomysl zeby sie do niej dobierac?!
      Cudenko.
      Pozdrawiam i do nastepnego,
      Marysia❤

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Hej
      Cudowny rozdział.
      Nie spodziewałam się tego po Leonie...
      Biedna Viola płacze...
      Śliczny.

      Pozdrawiam.
      Miss Blueberry

      Usuń
    2. Wpadniesz do mnie na rozdział?

      Pozdrawiam.
      Miss Blueberry

      Usuń
    3. Poproszę o miejsce na stałe :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ja poproszę na stałe. Cudo. Szkoda mi Violi bo świnia Verdas ją zgwałcił.
      Czekam na nexta .
      Całuje. Skuteczna P

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że chcę miejsce na stałe.
      Biedna Vilu
      Asia 😘

      Usuń
  9. Cudowny.
    Leon dobierał się do V.
    Dobrze, że nie udało mu się jej nic zrobić.
    Następnym razem może nie mieć takiego szczęścia, a on nie odpuści. Zwłaszcza teraz.

    Do następnego!

    Maddy ❤

    OdpowiedzUsuń
  10. Cuuuudddooo!
    Myślałam że Leoś będzie inny. A to zwykły seksoholik. Szkoda mi Violi. Może się zmieni?
    CZEKAM NA NEXTA!

    OdpowiedzUsuń
  11. Leon to dupek.
    Tyle mam do powiedzenia.
    DO widzenia.

    Emily ♥

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 9

                        Dla Marysi, Ani , JORTINI BLANCO oraz pati Chmielewskiej :) 4 miesiące później Przez te kilka miesięcy trochę się zmieniło w moim życiu. Bardzo zaprzyjaźniłam się z Leonem. Jesteśmy nierozłączni. Spędzamy ze sobą każdą wolną chwilę, jednak jeszcze minie dużo czasu zanim mu w stu procentach zaufam. Chyba nigdy nie zapomnę tego co chciał mi zrobić.   -Hej Leoś- Witam się z moim przyjacielem. Chłopak z uśmiechem odwzajemnia uścisk. -Cześć aniołku- Jego głos delikatnie łaskocze mnie w małżowinę uszną. Kocham to uczucie. Kocham jego i naszą przyjaźń, która już zdążyła rozkwitnąć. Trwamy w uścisku dosyć długo dopóki coś a raczej ktoś nam nie przeszkadza. -A ja to już nie twój przyjaciel?-Diego udaje szloch. Cicho się śmieje i odrywam się od Leona. Podchodzę do niego i całuję go delikatnie w głowę. Chłopak udaje urażonego a ja i Leon zaczynamy się śmiać. Naszą zabawę przerywa dzwonek oznaczający ro...

Rozdział 8

Dla Maddy ;* Przeczytaj notkę :) Kolejny powód, dlaczego tęsknię za mieszkaniem z rodzicami. Ten cały bałagan pewnie sprzątała by Ana, nasza sprzątaczka, znaczy teraz pomoc domowa moich rodziców. A tak, to ja się muszę teraz męczyć z tym sama. Nigdy więcej u mnie imprez. Niech będzie u kogo innego. Wszystko super, fajnie, ale kiedy przychodzi sprzątać to już nie jest tak kolorowo. Po około godzinie cały salon doprowadziłam do porządku. I tak nie mam co robić, więc postanowiłam posprzątać pułkę z książkami u mnie w sypialni. Jest dosyć spora, więc mam roboty na conajmniej półtorej godziny.  Było dobrze dopuki nie przyszła pora na najwyższą pułkę.  Dobra, dam radę. Co to dla mnie. Gdy już miałam wziąć ostatnią książkę, krzesło się zachwiało i spadłam. Odrazu poczułam ogromny ból w kostce. Z bólu łzy zaczęły mi płynąć po  policzkach. Jak najszybciej szukam telefonu. Jak na złość nie ma. Komoda na korytarzu. Kulejąc i sycząc z bólu kieruje się w tamtą stronę. Sygnał pier...